• 4 lipca 2020

Republika Singapuru to jedno z najmniejszych państw na kontynencie azjatyckim, o powierzchni 716 km2 - to tylko 200 km2 więcej niż powierzchnia Warszawy! Mimo tych ograniczeń terytorialnych miejsce to zyskało światową renomę i stało się popularnym celem turystycznym wśród osób odwiedzających azję południowo wschodnią. Co wpłynęło na tak szybki rozwój tego miasta-państwa i dlaczego warto odwiedzić "Miasto Lwa"?

Trochę historii: brytyjski rodowód
Przybywających do Singapuru turystów początkowo może zaskakiwać panujący w mieście porządek i niezwykła jak na warunki azjatyckie czystość w miejscach publicznych. Panujący tu wysoki poziom życia był możliwy do osiągnięcia dzięki kilku czynnikom. Historia państwa nie jest długa, sięga początków XIX wieku. Wtedy to tereny wyspy Singapur zostały kupione przez brytyjczyków od lokalnego sułtana. Założycielem miasta był jeden z członków słynnej kompanii wschodnioindyjskiej, który dla wszystkich kupców przybywających w to miejsce wydał przywilej zwalniający ich z jakichkolwiek podatków. Spowodowało to bardzo szybki napływ ludności z różnych zakątków Azji do małej wówczas osady rybackiej. Ślady zapoczątkowanej wówczas wielokulturowości obecne są w mieście do dzisiaj. Przez kolejne lata rozwijana była tu brytyjska baza wojskowa oraz port przeładunkowy. W czasie zawirowań polityczno wojskowych drugiej wojny światowej, miasto znalazło się na kilka lat pod okupacją Japońską. Po wojnie powróciło pod protektorat Wielkiej Brytanii, by ostatecznie uzyskać niepodległość w 1965 roku.

Gospodarcza potęga, czyli jak Singapur stał się azjatycką perełką?
Od tamtego czasu w Singapurze ma miejsce niezwykły i niemal nieprzerwany boom gospodarczy. Dzięki dosyć stabilnej sytuacji politycznej, wyjątkowo korzystnemu położeniu geograficznemu, oraz wielu ułatwieniom dla przedsiębiorców jest to obecnie czwarte największe centrum finansowe świata, tuż po Londynie, Nowym Jorku i Tokio. Ta gospodarcza potęga widoczna jest już na pierwszy rzut oka w krajobrazie miasta pełnym nowoczesnych wieżowców i szyldów światowych korporacji. Choć tworzą one w dużym stopniu klimat tego miejsca, to nie są oczywiście jego jedynym składnikiem, o czym przekonują się wciąż zagraniczni turyści, których z roku na rok jest coraz więcej. Jakie miejsca trzeba zobaczyć podczas wycieczki do Singapuru?

Zielone enklawy wśród drapaczy chmur
W związku z ciągłym rozwojem gospodarczym oraz tym, że Singapur jest państwem wyspiarskim, położonym głównie na jednej centralnej wyspie, występuje tu bardzo duże zapotrzebowanie na tereny inwestycyjne. Co ciekawe nie przeszkodziło to w zachowaniu wielu terenów zielonych, które stały się wizytówką miasta. Obecnie blisko 30% jego powierzchni przeznaczone jest pod zieleń dzięki czemu znajduje się on pod tym względem w światowej czołówce. Znajdziemy tu wiele parków i ogrodów stanowiących zielone enklawy pośród krajobrazu zdominowanego głównie przez beton i szkło.

Słynne ogrody botaniczne
Będąc w Singapurze warto odwiedzić miejscowe ogrody botaniczne, które jako jedyne w swojej kategorii zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. To niezwykłe wyróżnienie zawdzięczają swojej bogatej historii oraz wyjątkowej bio różnorodności. Był to nawet przez kilka lat najliczniej odwiedzany ogród botaniczny na świecie z liczbą gości sięgającą ponad 4 miliony rocznie. Znajdziemy tu m.in. wiele kolekcji kwiatów, a wśród nich warto zobaczyć zwłaszcza narodowy ogród orchidei zajmujący powierzchnię ponad 3 hektarów. Co ciekawe znajdziemy tu też polski akcent w postaci pomnika Fryderyka Chopina, który znajduje się w pobliżu muszli koncertowej obok jeziora Symphony Lake.

Miasto zakazów!
Singapur znany jest na całym świecie ze swojego surowego prawa. Niektóre zakazy dla przybyszów z zewnątrz mogą wydawać się nieco dziwne. Przykładem jest wprowadzony jeszcze w latach ‘90 zakaz używania gumy do żucia. Jako turyści również musimy o nim pamiętać ponieważ karą za jego złamanie jest mandat w wysokości 1000$. Z powodu surowego podejścia władz do tego typu działań popularną pamiątką z Singapuru stały się koszulki z listą obowiązujących zakazów.

Top